Jaja jeszcze nigdy nie były tak drogie – zrób zapas!

jajka drożeją

Ostatni raz tak duży skok cen za jaja odnotowano w 2012 roku. Ostateczni nabywcy są silnie zaniepokojeni, a jajka w zastraszająco szybkim tempie znikają ze sklepowych półek. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo przecież są one podstawą naszej codziennej diety – każdy z nas zjada rocznie około 144 jajka.

Za jajka konsumpcyjne musieliśmy zapłacić w październiku nawet 45 złotych za 100 sztuk. To wzrost ceny aż o 23%, jeśli weźmiemy pod uwagę rok poprzedni. Główny Urząd Statystyczny informuje, że również cena za jaja produkcyjne wzrasta – za tonę przedsiębiorcy zapłacić muszą około 5960 złotych. Tak źle nie było nawet w 2012 roku.

Za jedno jajko indywidualny odbiorca płaci dzisiaj średnio 52 grosze. Porównując z rokiem poprzednim, to wzrost ceny o jakieś 6%. Najgorsza sytuacja będzie oczywiście w okolicy świąt. Wzrost cen będzie dyktować wzmożony popyt i to od producenta aż po ostatecznego nabywcę, który po jajka sięga ze sklepowej półki. Prognozuje się, że ceny jaj na święta podskoczą jeszcze o około 15%.

Skąd takie zawirowania na rynku? Okazuje się, że ceny jajek stopniowo szły w górę już od sierpnia. Wszystko dlatego, że polskim producentom opłaca się o wiele bardziej sprzedaż jajek na rynek zagraniczny. Eksport jaj z Polski to dzisiaj już 50% ich całkowitej produkcji.

Kraje unijne oferują zresztą coraz lepsze stawki. Wpływ na wzmożony eksport jaj polskich producentów ma zapewne afera, która wybuchła po ujawnieniu faktu, iż holenderskie jaja zostały skażone niebezpiecznym środkiem owadobójczym – fipronilem. Te jaja podobno trafiły na rynek nie tylko holenderski, ale też niemiecki i belgijski. Nie ma wątpliwości, że holenderscy dostawcy stracili już zaufanie potencjalnych odbiorców. Przez skażenie wielu z nich straciło zresztą także swoje stada.

I to nie wszystko. Popyt na polskie jajka na rynku europejskim jest spowodowany także ptasią grypą, która panuje we Włoszech. Polscy dostawcy oferują więc zdrowe i bezpieczne jajka, do tego nadal w atrakcyjnej dla zagranicznych odbiorców cenie. Szkoda tylko, że przez to jajek zaczyna brakować w naszych rodzimych sklepach.

Zobacz także: